poniedziałek, 3 marca 2014

Little pony – pikie pie

 
Witam
dziś powrót do szydełkowania i coś co podobno lubią małe dziewczynki :)
Pewnie tej fascynacji różowymi konikami tez nie zrozumiem , ale trudno , widząc dzisiejsze bajki  to człowiek tęskni za poczciwym Misiem Uszatkiem :).
 
 
 



 
Witam serdecznie nowych obserwatorów , cieszę się że dołączyliście  do grona moich gości :)
Dziękuję też za wszystkie miłe słowa  które zostawiacie .

26 komentarzy:

  1. No proszę, bohaterka z ulubionej bajki mojej pociechy. Ja tej fascynacji też nie rozumiem ;) Dla mnie cudeńka jakie robisz na szydełku są niewykonalne.Oczy, ta grzywa...świetnie sobie z tym radzisz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie on ma boskie włosy,ŚLICZNY!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłość mojej córki! Ale oczywiście te pierwsze kucyki Pony, które leciały
    kiedy była mała (czyli ponad 20 lat temu.... :))! Słodki maluch.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo , miło mi ze zostajesz na dłużej :)
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Rozumiem Cię:) Mega fajny ten konik, ale Miś Uszatek to był właśnie miś mojego dzieciństwa:)

    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje , chyba sobie wyszydełkuję Uszatka :)

      Usuń
  5. Moja 3 letnia córeczka konikami to się jeszcze pobawi, ale bajki nie ogląda, nie lubi. Moje dzieci chyba jakieś dziwne są bo dla nich najlepsze bajki to sąsiedzi i krecik :) Twój konik fajny jest. Oczy sama mu wyszyłaś czy to jakieś naszywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz bardzo mądre dzieci , wiedzą co dobre w bajkach :)
      oczy wyszyłam sama :)

      Usuń
    2. Wow :) Cudne te oczy :) U dzieci już niedługo się to zmieni, młody od września idzie do zerówki - wpływ kolegów i te sprawy. Ostatnio na urodziny dostał od kolegi jakiegoś stwora - potwora z jakiejś bajki i teraz mówi że to jego hiroł (hero - phi, on nawet nie wie co to znaczy)

      Usuń
    3. Tak bywa :) trzeba to przetrwać , niedługo będziesz narzekać , ze woli koleżanki :) , a co do oczu to nawet nie wiem czy można takie naszywki kupić

      Usuń
  6. Super pony! Kompletnie nie wiem o co z tymi konikami chodzi, może dlatego, że mam syn ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję , to powinnaś się cieszyć chyba , ze różowe konie nie są w kręgu jego zainteresowań :)

      Usuń
  7. o jaaaaa! Pinky Pie jak żywy! niesamowite! a ta grzywa?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , grzywa się kurcze robiła niemal tak długo jak sam koń :)

      Usuń
  8. Raju jaki słodki!!!!!!!!!!! Świetny wyszedł. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki cudny kucyk, rozkoszny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocza :).
    Zapraszam do mnie po nominacje ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do powstającego spisu blogów. spisiocenablogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajniutki =D Wygląda przesłodko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny!! Zgadzam się z Tobą, że te bajki które teraz lecą w TV to nie to samo co kiedyś. Co nie zmienia faktu że konik wyszedł przesłodko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodkie maleństwo, lepszy niż oryginał. Oczka cudowne :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:)